Strona Główna

Teraz nie pora myśleć o tym, czego Ci brak. Lepiej pomyśl, co możesz zrobić z tym, co masz.

Przed problemami nie da się uciec, ale czasem trzeba na nie spojrzeć z zupełnie innej perspektywy.

Witaj na naszej stronie - stronie Gabinetu Psychoterapii, gdzie możesz uzyskać profesjonalną i dyskretną pomoc w problemach o podłożu psychicznym oraz zyskać wgląd w samego siebie.

Zapraszamy

Zachęcamy do zapoznania się z czterema umieszczonymi poniżej artykułami na temat psychoterapii.

Psychoterapeuta czy psycholog – jakiej pomocy potrzebuję?

             Psycholog  jest to osoba, która ukończyła studia wyższe na kierunku psychologia.

         Psychoterapeuta natomiast poza wykształceniem uniwersyteckim odbywa 4-letnie przeszkolenie z zakresu psychoterapii w specjalistycznej szkole psychoterapeutycznej. Dodatkowo psychoterapeuta pracuje pod superwizją – tzn. jego praca konsultowana jest przez innych doświadczonych praktyków psychoterapii. Nie każdy psycholog jest więc psychoterapeutą. Zanim powierzymy coś tak delikatnego jak zdrowie psychiczne wybranemu specjaliście – warto sprawdzić kompetencje. Uczciwi praktycy na pewno okażą się stosownym zaświadczeniem lub certyfikatem.

Psychoterapia psychodynamiczna obejmuje leczeniem bardzo szerokie spektrum psychopatologii, uwzględniając Międzynarodową Klasyfikację Chorób (ICD-10, DSM - V). Nurt psychodynamiczny został stworzony w oparciu o połączenie współczesnej wiedzy psychiatrycznej i szeroko znanych koncepcji psychoanalizy. Psychoterapia psychodynamiczna okazuje się wysoce skuteczna w leczeniu: zaburzeń depresyjnych, osobowości, lękowych, nerwicowych oraz najróżniejszych problemów emocjonalnych. Skuteczność terapii potwierdzona jest badaniami naukowymi, z których wynika, że uzyskujemy nie tylko redukcję objawów, ale i polepszenie funkcjonowania psychicznego, interpersonalnego/społecznego osoby poddawanej psychoterapii. W odróżnieniu od wielu innych form terapeutycznych, psychoterapia psychodynamiczna posiada status terapii opartej na dowodach.

Praca terapeutyczna polega na dostarczaniu pacjentowi nowego rozumienia jego rzeczywistości wewnętrznej i zewnętrznej (refleksja nad świadomością i nieświadomością) oraz umożliwienie mu przeżycia nowego doświadczenia interpersonalnego w relacji z terapeutą, które stanowi „trampolinę” do wprowadzania korzystnych zmian w funkcjonowaniu psychicznym i społecznym. Kontakt psychoterapeutyczny opiera się na budowaniu i analizowaniu relacji, która rozwija się między psychoterapeutą a pacjentem. Rozwój tej więzi oraz jej jakość pomagają pacjentowi zrozumieć samego siebie, tj. własne motywy, uczucia, sposób myślenia, zachowania. Terapeuta stara się dotrzeć do nieświadomych schematów, celów, potrzeb, pragnień, konfliktów i wzorców relacji interpersonalnych pacjenta. W tym celu pacjent zachęcany jest do swobodnego dzielenia się myślami, skojarzeniami, odczuciami. Terapeuta stawia hipotezy dotyczące życia wewnętrznego pacjenta, uwzględniając treści wnoszone przez niego podczas sesji, dane biograficzne i dynamikę relacji terapeutycznej. Samopoznanie i zrozumienie w trakcie terapii dają pacjentowi wgląd umożliwiający wprowadzenie pożądanych zmian w życiu.

Nie w każdym przypadku konieczna jest psychoterapia, dlatego również jako psychologowie proponujemy poradnictwo psychologiczne. Ta forma pomocy psychologa jest oferowana osobom zdrowym przeżywającym kryzysy lub trudności przystosowawcze. Poradnictwo psychologiczne użyteczne jest w zmianach rozwojowych i nagromadzeniu się trudnych bądź zbyt intensywnych wydarzeń życiowych. Odbywa się ono w formie kilku spotkań, których głównym celem jest zidentyfikowanie problemu, poszukiwanie sposobów jego rozwiązania, wsparcie pacjenta.

Dla osób, które znalazły się w stresującej życiowo sytuacji, wsparcie psychologa może okazać się wystarczającą pomocą w radzeniu sobie ze stresem psychicznym, jaki towarzyszy adaptacji do zmian życiowych czy podejmowaniu wielu wyzwań życiowych równocześnie. Celem wsparcia psychologicznego nie jest praca nad zmianą mechanizmów psychicznych lecz odwentylowanie emocji i buforowanie poziomu stresu  w oparciu o aktualnie posiadane przez pacjenta zasoby.

Psychologiczna interwencja kryzysowa jest rodzajem pomocy psychologicznej udzielanej przez psychologa w nagłych przypadkach osobom, które przeżyły destrukcyjne wydarzenie.

Diagnostyka psychologiczna - w czasie konsultacji diagnostycznych psycholog prowadzi diagnozę osobowości, intelektu, zmian organicznych w obrębie ośrodkowego układu nerwowego.

Psycholog jako mediator - mediacja jest formą pomocy polegającą na tym, że psycholog – mediator w obiektywny i neutralny sposób pomaga skonfliktowanym stronom w rozwiązaniu kwestii spornych.



Psychoterapia – leczenie czy zwykła rozmowa?

            Wielu pacjentów zgłaszających się do naszego Gabinetu, którzy nie mają żadnych wcześniejszych doświadczeń w obszarze leczenia zaburzeń psychogennych za pomocą psychoterapii, wyraża zdziwienie, że techniką pracy psychoterapeuty jest rozmowa. Pacjenci mają często wątpliwości, czy biorąc pod uwagę rozmiar doznawanego przez nich cierpienia psychicznego, a nierzadko również psychofizycznego oraz długotrwałość jego utrzymywania się, rozmowa będzie w stanie uwolnić ich od zgłaszanych objawów.

            Rozmowa z psychoterapeutą nie ma charakteru towarzyskiej pogawędki, w czasie której dochodzi do wymiany opinii czy informacji na dany temat. Psychoterapeuta nie pełni także roli doradcy wskazującego sposoby rozwiązania dylematów pacjenta. Osoby poszukujące pomocy psychologicznej wielokrotnie słyszały od członków rodziny czy najbliższego otoczenia, jak należy postąpić, czym nie trzeba się martwić. Dlatego też zadaniem psychoterapeuty jest w tym przypadku pomóc pacjentowi w odkryciu tego, co blokuje wprowadzanie korzystnych zmian w jego życie. Poza tym każda wypowiedź psychoterapeuty polegająca na udzielaniu porad byłaby wyrazem braku wiary w to, że pacjent sam dotrze do sedna swoich kłopotów i sposobów ich rozwiązania. Nie oznacza to jednak, że psychoterapeuta jest wyłącznie obserwatorem. Jego aktywność zależy od problemu pacjenta i polega na zadawaniu pytań, komentowaniu, formułowaniu hipotez, dzieleniu się sugestiami po to, by osoba leczona mogła rozumieć to, co dzieje się w jej świecie wewnętrznym i zewnętrznym, nadawać temu nowe znaczenie, modyfikować.

            Rozmowa psychoterapeutyczna nie polega na pocieszaniu czy „poklepywaniu po ramieniu” w potocznym znaczeniu tych wyrażeń. Psychoterapia to trudny proces, ponieważ pełna, realistyczna ocena siebie i swojej rzeczywistości zakłada dostrzeżenie własnych wad, tendencji agresywnych, odpowiedzialności i wpływu na kształtowanie swojego życia. Jest to źródłem oporu, przykrych emocji. Jednak uświadomienie tego, co nieświadome, choć bolesne, daje możliwość odzyskania nad tym kontroli.

            Wreszcie psychoterapia nie jest tożsama z rozmową z przyjacielem. Jest metodą leczenia, a zatem przeznaczona jest dla osób, które nie spełniają ogólnie przyjętej w danej kulturze normy zdrowia psychicznego. Psychoterapeuta nie decyduje na podstawie swoich prywatnych przekonań kto jest, a kto nie jest zaburzony i z czego należy tego kogoś leczyć. Kieruje się profesjonalną, aktualną wiedzą naukową oraz zasadami etyki zawodu.

            Decyzja o zgłoszeniu się do gabinetu psychoterapii bywa na ogół trudna – budzi lęk. W przeciwieństwie do farmakoterapii nie ma tu ściśle określonych procedur postępowania, szybkich rezultatów, nie można uniknąć mierzenia się z nową wiedzą o sobie. Pacjenci nie zawsze rozumiejąc rolę psychoterapeuty, obawiają się jego oceny, osądu.

            To, co może pomóc w podjęciu takiej decyzji, to możliwość zrealizowania celów leczenia – m.in. uwolnienie pacjenta od objawów lub znaczne ich osłabienie, uruchomienie zablokowanych form aktywności, lepsza adaptacja do sytuacji będących źródłem stresu, poprawa wypełniania różnych ról społecznych, przerwanie przymusu powtarzania (nieświadomej tendencji do powtarzania przez całe życie bolesnych sytuacji w znaczących relacjach). Poza tym przejściowe kryzysy w terapii mają charakter rozwojowy – nie nauczymy się jeździć na nartach bez zaliczenia kilku upadków.

            Zgłoszenie się do psychoterapeuty to już pierwszy krok na drodze do polepszenia jakości swojego życia, świadczący o odwadze pacjenta i jego wierze w możliwość zmiany. Każda kolejna sesja psychoterapii to przemierzanie tej drogi i pogłębianie tej wiary.

Warto zaryzykować wiarę w powodzenie terapii, bo jak pisze duński filozof S. Kierkegaard „Bez wiary potykamy się o źdźbło trawy, z wiarą przenosimy góry”.



Psychoterapia i farmakoterapia (leczenie lekami)

        W XXI wieku stan wiedzy na temat leczenia Pacjentów z problemami psychicznymi/emocjonalnymi pozwala jednoznacznie stwierdzić, że leczenie lekami i psychoterapia nie są metodami alternatywnymi, pomiędzy którymi można dowolnie wybierać, ale sposobami pomocy, które mają właściwe sobie wskazania.

         Jest dziś powszechnie wiadome, że łączenie farmakoterapii z psychoterapią u większości chorych zapewnia lepsze odległe wyniki leczenia. Właściwe łączenie tych dwóch sposobów postępowania powinno być standardem współczesnej pomocy. W wypadku wyraźnego nasilenia objawów, np. przy występowaniu myśli samobójczych z tendencją do realizacji, nie ma wyboru: szybko powinno zostać wdrożone leczenie farmakologiczne – leczenie objawowe, a więc usuwające objawy bez zajmowania się ich przyczyną, często tkwiącą głęboko w umyśle.  W takich przypadkach dopiero po przepisaniu farmakoterapii możliwe jest skierowanie do psychoterapeuty. Aby psychoterapia była skuteczna, potrzeba czasu. Niestety, może się to wiązać z kosztami, dlatego wielu chorych decyduje się wyłącznie na farmakoterapię. Należy jednak uświadomić sobie, że połączenie tych dwóch metod leczenia u Pacjentów z takim wskazaniem przynosi najlepsze rezultaty. Psychoterapia nie tylko pomaga Pacjentom radzić sobie z objawami, ale w wielu wypadkach pozwala ustalić ich przyczyny, co umożliwia uzyskanie długofalowego i stabilnego efektu leczenia.

        W przypadku niektórych diagnoz, takich jak zaburzenia osobowości czy uzależnienia, leki mogą pełnić funkcję wspierającą wobec jedynej skutecznej metody leczenia w tych przypadkach – psychoterapii, ale są również choroby (np. schizofrenia, choroba afektywna dwubiegunowa), gdzie psychoterapia będzie formą wspierającą dla kluczowej tu farmakoterapii. Jeśli chodzi o zaburzenia depresyjne, dobór metody przewodniego leczenia zależy od etiologii depresji (jej prawdopodobnego pochodzenia) – odpowiedzi czy jest ona np. związana z dziedzicznym zaburzeniem dystrybucji neuroprzekaźników, czy problemami osobistymi zgłaszającej się osoby.

        W  badaniu przeprowadzonym wśród uczestników konferencji „Psychiatrzy dla Psychologów 2015” uzyskano dane dotyczące 671 procesów psychoterapeutycznych, które w 45% przypadków były łączone z jednocześnie stosowaną farmakoterapią. Wyniki pokazują, że w przypadku psychoterapii poznawczo-behawioralnej odsetek łączonych terapii był wyższy i wynosił 50%, natomiast w przypadku psychoterapii psychoanalitycznych i psychodynamicznych 41% pacjentów korzystało z psychoterapii łączonych z lekami.

        Podsumowując, można powiedzieć, że co najmniej 1/3 pacjentów uczestniczących w psychoterapii przyjmuje jednocześnie leki psychotropowe/przeciwdepresyjne w jej trakcie, choć być może bliższe prawdy mogą być nawet wartości wyższe, pomiędzy 40-50%. Wyniki te mówią, że bardzo wielu pacjentów łączy oba sposoby leczenia i że większość psychiatrów i psychoterapeutów styka się na co dzień z taką sytuacją (organizator konferencji: Centrum Terapii Dialog).

     Uzyskane wyniki badań wskazują że wiele osób uczestniczących w psychoterapii przyjmuje równocześnie leki, a specjaliści dostrzegają korzyści z takiego łączonego leczenia. Oczywiście metoda leczenia powinna być umiejętnie dobrana po rzetelnym zebraniu wywiadu od Pacjenta – w zależności od sytuacji specjalista będzie rekomendował leczenie psychoterapeutyczne, farmakologiczne bądź mieszane.


Dlaczego czasem potrzebna jest psychoterapia długoterminowa? 

            W naszym gabinecie proponujemy pacjentom korzystanie zarówno z krótko-, jak i długoterminowej psychoterapii w zależności od zgłaszanych przez nich trudności oraz tego, czy są zainteresowani realizacją węższego czy też szerszego zakresu celów. Rodzaj terapii uzależniony jest także od tego, czy powodem zgłoszenia się do psychoterapeuty jest pojawienie się kryzysowej sytuacji, czy też towarzyszące pacjentowi od dłuższego czasu objawy.

            Niniejszy artykuł poświęcony jest terapii długoterminowej. Napisany został m.in. ze względu na reakcje pacjentów słyszących propozycję takiej pracy i najczęściej wyrażających przekonanie, że muszą być bardzo trudnymi przypadkami skoro taki rodzaj leczenia jest im wskazywany jako najkorzystniejszy.

            Psychoterapia to forma leczenia, której nieodłącznym elementem jest doświadczenie odsłonięcia się. To sprawia, że pacjenci mogą czuć się podatni na zranienie oraz że w zależności od własnej historii życia wchodzą w relację z psychoterapeutą z różnymi świadomymi bądź też nie obawami o to, czy w gabinecie nie powtórzą się przykre doświadczenia z ich przeszłości. Pacjenci martwią się, jaki okaże się ich psychoterapeuta: krytyczny?, obojętny?, znudzony?, niekompetentny?, sceptyczny?, czy będzie przestrzegał obowiązującej go zasady dyskrecji?, czy jego jedynym motywem leczenia będzie chęć zysku?.

            Budowanie poczucia bezpieczeństwa emocjonalnego w relacji z psychoterapeutą to proces, który wymaga czasu. Chociaż pacjenci podejmują decyzję o rozpoczęciu psychoterapii z nadzieją na zmianę, jednocześnie się jej boją. Zmiana zagraża bowiem psychicznej równowadze, naraża na kontakt z nieprzyjemnymi emocjami.

            Większość z nas chciałaby uniknąć przykrych zmian w życiu, jak choćby strata pracy. Ale i z korzystnymi zmianami wiążą się zmartwienia, obawy, konieczność adaptacji – awans w życiu zawodowym to także wyzwanie wymagające zaistnienia w nowej roli społecznej (np. przełożonego), układania relacji ze współpracownikami w odmienny niż dotychczas sposób, realizacji nowych zadań, nowego zakresu odpowiedzialności.

           Ten ambiwalentny stosunek do zmiany powoduje, że pacjent nieświadomie przeciwstawia się wysiłkom psychoterapeuty – pojawia się opór. Opór w psychoterapii może wyglądać bardzo różnie – np. pacjent nie ma nic do powiedzenia, nie podziela żadnych uwag psychoterapeuty, często spóźnia się na sesje, nie ujawnia tego co wstydliwe, zakładając, że zostanie upokorzony albo że terapeuta to wykorzysta itp. Zjawisko oporu w psychoterapii nie jest przeszkodą – pozwala bowiem zrozumieć pacjentowi, co jest odtwarzane w relacji terapeutycznej. Przepracowanie oporu wpływa jednak na czas trwania terapii.

            Wreszcie czas to czynnik, który pozwala psychoterapeucie poznać pacjenta, jego sposób przeżywania, wewnętrzną dynamikę, a przez to dzielić się z nim bardziej trafnymi interpretacjami.

            Kończąc rozważania na temat psychoterapii długoterminowej, zamieszczamy fragment sesji terapeutycznej opublikowany w książce „Długoterminowa  psychoterapia psychodynamicza. Wprowadzenie.” autorstwa G.O. Gabbarda. Pokazuje on, że wartość takiej psychoterapii w pełni docenić można, patrząc wstecz na proces leczenia, który dobiega już końca.

            W ostatnim miesiącu niespełna 4,5 – letniej terapii pacjentka w wieku 38 lat tak podsumowała doświadczenia z leczenia:

Pacjentka: Teraz chyba rozumiem, dlaczego to trwa tak długo.

Psychoterapeuta: Co masz na myśli?

Pacjentka: No cóż, patrząc wstecz, zdałam sobie sprawę, jak wiele czasu spędziłam, uciekając od siebie i uciekając od ciebie. To trochę krępujące, że ci to mówię, ale mam wrażenie, że przez większą część pierwszego roku starałam się zrobić na tobie wrażenie, pokazać ci, że jestem całkiem zdrową i sympatyczną osobą. W pewnym momencie uświadomiłam  sobie, że nie wykorzystuję tej niezwykłej okazji, by ktoś naprawdę mnie poznał, „z całym bogactwem inwentarza”, bez upiększania, w nieoceniającej, akceptującej relacji. Nie wiem, gdzie indziej można czegoś takiego doświadczyć w dzisiejszych czasach. W końcu „opuściłam gardę” i zaczęłam ci mówić wszystko.

Psychoterapeuta: Pamiętam.

Pacjentka: Ale najśmieszniejsze, że to, co wydawało mi się „wszystkim”, to był dopiero początek. Gdy sądziłam, że doszłam już do najniższego poziomu mojej psychiki, pokazałeś mi, że niżej są jeszcze piwnice, groty i ciemne zakamarki, o których w ogóle nie wiedziałam. Dzięki naszej psychoterapii dotarłam do miejsc, do których nie chciałam iść.

Psychoterapeuta: Naprawdę?

Pacjentka: No cóż, wtedy nie chciałam, ale teraz…Cieszę się, że tam doszłam. Poznałam siebie w dogłębny sposób, jaki wcześniej w ogóle nie wydawał mi się możliwy, a stało się tak dlatego, że widzisz u mnie rzeczy, których ja nie dostrzegałam. Chyba po raz pierwszy w życiu mam poczucie, że oddycham pełną piersią, a nie tylko daję innym to, czego chcą.[1]

 



[1] G. O. Gabbard, „Długoterminowa psychoterapia psychodynamiczna. Wprowadzenie”, WUJ 2011, str. 1-2